
Nawet kobiety o ustabilizowanych emocjach zmieniają się pod wpływem ciążowych hormonów łatwo się wzruszają, bywają rozdrażnione, nadwrażliwe. W takich sytuacjach panowanie nad emocjami jest głownie zadaniem mężczyzny. Nie ma innego wyjścia jak uzbroić się w cierpliwość, zacisnąć zęby i powtarzać sobie: to minie, to tylko będzie trwać tylko jakiś czas.
Nadpobudliwość, płaczliwość trwać może – w zmożonym stopniu – do czwartego miesiąca ciąży. Później ich siła maleje, choć pobudzenie trwać może nawet przez kilka miesięcy po porodzie. Nie jest to żadna norma. Każda kobieta jest inna. To jak będziecie sobie radzili z hormonalna huśtawką nastrojów zależy tylko i wyłącznie od Was samych. Każdy mężczyzna musi jednak pamiętać, że płacz i zadowolenie jego partnerki nie oznacza, że przestała dążyć go uczuciem, że obwinia go za to co się z nią dzieje. Ona często sama nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami. Bądź wtedy przy niej, nie złość się na nią, nie odtrącaj. Daj jej do zrozumienia, że ciąża i poród to Wasza wspólna sprawa i że nie jest sama ze swoim lękiem. Spraw, aby czuła w Tobie oparcie.
|