
Jak rozwija się Twoje dziecko:
Maluch słyszy! Bicie Twojego serca i szum przepływającej przez pępowinę krwi, a nawet głośniejsze dźwięki dochodzące ze świata zewnętrznego. Siatkówka oka jest na tyle dobrze rozwinięta, że przy przyłożeniu źródła światła do brzucha dziecko je zauważa. Cały czas intensywnie udoskonala się układ kostny. Kości zaczynają twardnieć. W mózgu rozwija się mapa ruchowa i czuciowa. Teraz maluch waży już 150 gram, i jego długość wynosi 14 cm w kłębku, a w prostej postawie aż 25 cm!
Co się dzieje z Tobą Mamo:
Coraz bardziej dociera do Ciebie to, że maluch rozwijający się w Twoim ciele jest od Ciebie zupełnie uzależniony. Twoje złe nastroje i poirytowanie działają również na dziecko w Twoim brzuszku. Twoja matczyna świadomość ciągle się poszerza. Wertujesz tuziny czasopism dla matek i śledzisz rozwój Twojego malca na podstawie dostępnych informacji.
Profilaktyka i zalecane badania:
Kontroluj Swoje ciśnienie tętnicze i wagę. Przez cały okres ciąży regularnie się odżywiaj – Twoja dieta musi być urozmaicona, lekkostrawna, bogata w chude mięso, ryby morskie, warzywa, owoce, ziarna. Unikaj słodyczy i pij przynajmniej 2 litry płynów dziennie. Zrezygnuj z picia kawy, palenia papierosów i picia alkoholu.
Z pamiętnika młodej mamy:
Zamówiłam sobie prenumeratę jednego z miesięczników dla rodziców. I przyznam się, że zrobiłam to na poprawę nastroju, bo dzisiaj strasznie się poirytowałam! Staram się nie przeginać ze słodkościami, a comiesięczny przypływ świeżej wiedzy z zakresu, który mnie teraz coraz bardziej dotyczy przyda mi się. A co mnie tak zdenerwowało? Już mówię… wracałam z pracy autobusem. Już jak byk widać, że nie mam powiększonego brzucha z przejedzenia czy z innego powodu, ale wracający do domu po lekcjach gimnazjaliści najwyraźniej nie zauważyli mojego brzuchola, a nawet, jeśli chyba i tak im było bez różnicy, bo żaden z kilku chłopców nie zrobił mi miejsca! Nie roszczę sobie jakichś specjalnych przywilejów (podobno teraz mam do tego pełne prawo, ale wrodzona skromność mi nie pozwala panoszyć się jak pawicy), ale jeśli w zatłoczonym autobusie stoi kobietka w ciąży, (czyli ja, wracająca z pracy i nie czująca się najlepiej) to chyba taki 15 letni smarkacz mógłby zabrać swoją szanowną pupcię i zrobić jej miejsce! Ale nie da rady, zmęczony jest chyba za bardzo po całodziennym siedzeniu w szkolnej ławce lub świrowaniu do koleżanek na przerwach… normalnie myślałam, ze mnie trafi! A jak wysiadłam to chciało mi się ryczeć, że taki niewyrozumiały ten, ten… niewychowany człek! No i stąd mój pomysł z prenumeratą. O dziwo, czuję się lepiej.
|