
Bardzo prawdopodobne jest, ze nasza pociecha znalazła bezpieczny sposób radzenia sobie z uczuciem złości i bezradności. Lepiej dla nas i otaczającego nas społeczeństwa jest wyrażanie agresji na przedmiotach niż ludziach. Najważniejszym faktem jest to, że takie przenoszenie uczuć przynosi dobroczynne rezultaty. Dorośli uprawiają sporty: kopią piłkę, boksują się, wyzbywają się nadmiaru energii na wielorakie sposoby- dziecko też człowiek- tylko ,że mały ;) Rzucenie misiem o ścianę czasami może nie mieć nic wspólnego z negatywnymi uczuciami- być może to realizacja eksperymentu- „ciekawe co zrobi miś jak go tam rzucę? A może mama zwróci na mnie wtedy uwagę? A może tata też tak rzuci, jak wczoraj kapciem?”
Jeżeli nic złego nie dzieje się dziecku, ludziom obok ani przedmiotom - taka zabawa nie jest groźna i szkodliwa. Pamiętajmy o zasadzie: im więcej szumu, zainteresowania wokół zachowania, postępowania- tym bardziej się ono nasili, a więc udawajmy, że nie zwracamy uwagi. Jeżeli Twoje dziecko zacznie częściej dokonywać aktów agresji, lub każda zabawa będzie miała charakter niszczycielski zwróć się po poradę do lekarza.
|